JAK SOBIE PORADZIĆ Z ROSZCZENIOWYM KLIENTEM W SALONIE FRYZJERSKIM?

Źrodło: https://goo.gl/images/y3oKdW

Każdy przedsiębiorca, nie inaczej jest jest w przypadku osób prowadzących salon fryzjerski – prędzej czy później trafi na klienta, który nie będzie zadowolony ze świadczonych przez niego usług.

O ile sami jesteśmy w stanie ocenić, że faktycznie, dana usługa nie została wykonana w należyty sposób, uznajemy reklamację klienta i zgadzamy się w ramach tej reklamacji na poprawki – po których, w najlepszym wypadku obie strony będą zadowolone z efektu końcowego – nasza sytuacja rysuje się całkiem dobrze.

Owszem straciliśmy czas ( i część produktów), ale – usuwając wadę dzieła – zyskaliśmy długofalowego klienta, który wróci do zakładu,  a i wysoce prawdopodobne – poleci nasze usługi swoim znajomym i rodzinie.

Gorzej, jeżeli nie zgadzamy się ze stanowiskiem klienta, naszym zdaniem usługa została wykonana prawidłowo, przy zachowaniu zasad należytej staranności według naszej lepszej wiedzy i wytycznych klienta, a klient mimo tego, żąda jej naprawienia albo zwrotu naszego wynagrodzenia. Czy pozostaje nam tylko spotkanie w sądzie?

Zanim sprawa trafi na wokandę sądową, istnieje kilka możliwości, dzięki którym, być może uda nam się uniknąć tego najmniej optymistycznego dla każdego przedsiębiorcy scenariusza .

Zatem w jaki sposób fryzjer – jako przedsiębiorca profesjonalista –  może zrealizować uprawnienia klienta przysługujące mu z tyt. reklamacji?

Pamiętajmy, że umowę usługi fryzjerskiej  kwalifikujemy jako umowę o dzieło, zaliczaną to tzw. umów rezultatu. W uproszczeniu –  Fryzjer zobowiązuje się do wykonania określonej usługi,  a klient do zapłaty za nią wynagrodzenia.

 

  1. W pierwszej kolejności, klient ma możliwość złożenia reklamacji. Do udzielenia odpowiedzi na nią, mamy 14 dni, a jeżeli tego nie zrobimy, uważa się, że uznaliśmy ją za uzasadnioną. Powyższe zaś oznacza, że jesteśmy zobowiązani do poprawy naszej usługi.
  2. Jeżeli w naszej ocenie – poprawa nie jest możliwa, klientowi przysługuje prawo do odstąpienia od zawartej
    z nami umowy, a nas obciąża obowiązek zwrotu kosztów na jakie wyceniona była dana usługa. Pamiętajmy, że powyższe uprawnienie klienta możliwe będzie jedynie w przypadku, gdy wada jest istotna – a za taką można uznać źle użytą farbę do włosów np. pomyliliśmy kolory farby.
  3. Gdy wady usługi są niewielkie klient może zażądać obniżenia ceny proporcjonalnie do wykonanej usługi, a my zobowiązani jesteśmy mu tę cenę obniżyć.

Ważne – na realizację swojego uprawnienia z tytułu nienależycie wykonanego dzieła,  klient ma 2 lata licząc od momentu wykonania usługi.  W przypadku gdy sprawa trafi z inicjatywy klienta do sądu, a klient poniesie szkodę majątkową lub krzywdę niematerialną (np. cierpienie psychiczne),  może on domagać się od nas zapłaty odszkodowania lub zadośćuczynienia.

Dla zainteresowanych, jak sytuacja wygląda od strony klienta – konsumenta – zapraszam do zapoznania się z wpisem tu: https://temidawmodzie.wordpress.com/2018/06/18/afera-u-fryzjera-czyli-nienalezyte-wykonanie-umowy-o-usluge-fryzjerska/

W celu zabezpieczenia się przed roszczeniowym klientem, pamiętajmy więc o kilku zasadach:

  • zawsze wydajemy klientowi paragon – on stanowi podstawę wykonania usługi, wszelkich roszczeń klienta, a także dla Was skuteczne narzędzie do obrony, do wycenienia usługi lub ewentualnej szkody,
  • jeżeli wg. Waszej fachowej wiedzy, rezultat danej usługi może wyjść inny od oczekiwanego, – uprzedzamy o tym klienta, a jeżeli w dalszym ciągu klient domaga się jej wykonania – odbierzmy od niego oświadczenie na piśmie, że decyduje się na jej wykonanie na własne ryzyko,
  • po wykonaniu zabiegu, jeżeli klient wyrazi zgodę i oczywiście po odebraniu określonych zgód, zróbmy zdjęcie efektu końcowego dzieła wraz z datą,
  • warto także rozważyć ubezpieczenie OC (ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej), jako metodę zabezpieczenia się przed konsekwencjami prowadzonej działalności. W sytuacji zasadności roszczenia klienta, ciężar związany z wypłatą odszkodowania lub zadośćuczynienia będzie spoczywał na ubezpieczycielu,
  • nawet jeżeli nie uznajemy zasadności roszczeń klienta, traktujmy klienta fair – wysłuchajmy go,  nie zbywajmy klienta stwierdzeniem, że: „nie mamy czasu”, „tak wyszło”, „Pana włosy są takie” (niezadowolony i bardzo zły klient, może się w końcu również zdenerwować i wynająć prawnika do prowadzenia sprawy, przez co nie tylko narazimy się na przegraną, ale może na tym ucierpieć renoma naszego zakładu fryzjerskiego). Każdy bowiem popełnia błędy, nie każdy jednak potrafi z tych błędów wyprowadzić odpowiednie wnioski i zachowując się jak prawdziwy profesjonalista,  doprowadzić do ich usunięcia 🙂

W razie dodatkowych pytań lub szczegółów związanych z tematem
i wymagających wyjaśnienia –  zapraszamy do kontaktu na adres: biuro@wrkancelaria.pl

Autor wpisu

Hanna Woźniak

Nowy rok – nowa ustawa kosmetyczna

kosmetyki4401

Źródło: https://goo.gl/images/15pujD

Od 01 stycznia 2019 roku przestała obowiązywać uchwalona w 2001 r. ustawa o kosmetykach, a  zastąpiła ją nowa ustawa z dnia 4 października 2018 r. o produktach kosmetycznych. Dostosowuje ona krajowe przepisy do Rozporządzenia  Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1223/2009 z 30 listopada 2009 r., dotyczącego  produktów kosmetycznych. Jego przepisy przedsiębiorcy stosują już dawno, jednak ustawa o produktach kosmetycznych dostosowuje do niego system nadzoru monitorowania przestrzegania zasad dobrej praktyki produkcji. Ustawa umożliwi więc egzekwowanie przepisów rozporządzenia na polskim rynku. Nadzór nad ich przestrzeganiem będzie sprawować  Państwowa Inspekcja Sanitarna oraz Inspekcja Handlowa.

W ocenie branży kosmetycznej to dobrze przygotowany akt prawny, który będzie właściwie funkcjonował na polskim rynku. Mimo tego, wśród przedsiębiorców pojawiają się jednak pewne obawy, w szczególności jeżeli chodzi wysokość kar.

Jakie zmiany zatem wprowadza  nowa ustawa kosmetyczna?

Zmiany dla przedsiębiorców

Wysokie kary administracyjne

  • za wprowadzanie do obrotu produktów nie spełniających norm unijnego rozporządzenia 1223/2009, przeprowadzenia testów na zwierzętach wbrew zakazom wynikających z rozporządzenia, będzie groziło 100 tys. zł kary,
  • za niestosowanie zasad dobrej praktyki przy wytwarzaniu kosmetyków, wprowadzenie do obrotu lub udostępnienie produktu przeterminowanego – 50 tys. zł,
  • niespełnienie wymogów w zakresie oznakowania, o których mowa w rozporządzenia nr 1223/2009 – do 70 tys. zł.

Co więcej, ukarana będzie mogła zostać zarówno firma, jak i osoba odpowiedzialna, która dopuściła do niezachowania zasad lub ta, która jej nie wskaże. I będą to już kary administracyjne, a nie na podstawie prawa karnego czy o wykroczeniach.

  • powstanie wykaz zakładów wytwarzających produkty kosmetyczne. Ten rejestr pozwoli Inspekcji Sanitarnej nadzorować zgodność produkcji z zasadami GMP, czyli dobrych praktyk produkcji.
  • część dokumentacji będzie mogła być przygotowana w języku angielskim – powszechnie stosowanym na świecie języku technicznym i naukowym. Część B Raportu Bezpieczeństwa Produktu Kosmetycznego, która stanowi dowód bezpieczeństwa produktu kosmetycznego, musi być przygotowana w języku polskim.

Zmiany dla konsumentów

Nowe przepisy wprowadzają też sporo zmian ważnych dla konsumentów.

  • obowiązek informowania przez wytworców o tzw. ciężkim niepożądanym działaniu produktów kosmetycznych. Aby go wypełnić powstanie System Informowania o Ciężkich Działaniach Niepożądanych Spowodowanych Użyciem Produktów Kosmetycznych. Za niepoinformowanie o takim działaniu będzie groziło 100 tys. zł kary. Ośrodkiem administrującym danymi ma być uczelnia lub instytut naukowy.
  • produkty kosmetyczne udostępniane na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej należy oznaczać w języku polskim. To oznacza, że po 1 stycznia 2019 roku nie można już sprzedawać produktów kosmetycznych bez informacji o nich w języku polskim.
  • zostanie utworzony ośrodek kontroli zatruć. Zapewni on służbom medycznym dostęp do informacji o produktach kosmetycznych w razie konieczności podjęcia właściwego leczenia. Ośrodek ten będzie udzielał konsultacji toksykologicznych i analizował przyczyny zatruć.
  • zakaz wprowadzania do obrotu kosmetyków przeterminowanych.

Polska jest szóstym, a po brexicie będzie piątym – rynkiem kosmetycznym w Unii Europejskiej. Obok dużych przedsiębiorstw takich jak Bell, Bielenda, Delia, Dr Irena Eris, Eveline, Inglot, Joanna, Oceanic, Ziaja, działa też wiele małych i średnich. Ponadto w Polsce działają największe w Europie lub nawet na świecie fabryki międzynarodowych koncernów. Co drugi produkt wytwarzany w Polsce trafia na eksport do ponad 160 krajów świata.

Zdaniem Ministerstwa Zdrowia, jak i przedstawicieli branży kosmetycznej – powyższe rozwiązanie ma za zadanie ułatwić głównie małym i średnim przedsiębiorcom, w tym start – upom –  zrozumienie definicji, które są umieszczane w pierwszej kolejności w przepisach krajowych. Nie mniej jednak, bez znajomości czy też sięgania do przepisów cytowanego rozporządzenia się nie obejdzie, z uwagi na liczne odesłania do niego w samym tekście nowej ustawy.

Jeżeli jesteś wytwórcą produktów kosmetycznych, zainteresował Ciebie powyżyszy temat, potrzebujesz pomocy przy sporządzeniu wniosku o wpis do wykazu zakładów wytwarzającej produkty kosmetyczne albo jakiekolwiek innej pomocy prawnej związanej z wyżej wymienionym zagadnieniem – zapraszamy do kontaktu pod adresem: biuro@wrkancelaria.pl

Autor wpisu

Hanna Woźniak

Źródła:

  1. Ustawa z dnia 4 października 2018 r. o produktach kosmetycznych
  2. https://www.prawo.pl/biznes/nowa-ustawa-o-produktach-kosmetycznych-zmiany-od-2019-roku,349888.html

Ochrona koncepcji biznesowej po wystąpieniu naruszenia – Cz. II.

open-sign_how-much-does-it-cost-to-start-a-retail-store-769x513

Źródło: https://goo.gl/images/7oV77K

W pierwszej części wpisu poświęconego ochronie pomysłu na biznes, zostały przedstawione prewencyjne sposoby ochrony  – w myśl starego porzekadła – lepiej zapobiegać niż leczyć 😉
W praktyce problem związany z naruszeniem pojawia się dopiero w toku prowadzenia własnego biznesu.

Gdzie zatem możemy szukać pomocy? Poniżej, przyjrzymy się przepisom, które mogą nam w tym pomóc.

PRAWO AUTORSKIE

Powszechnie utrwaliło się przekonanie, że jeżeli mamy do czynienia z kopiowaniem czyjegoś pomysłu, ochronę zapewnią nam przepisy prawa autorskiego. Dlatego też, warto zapamiętać, że prawo autorskie:

  • nie chroni samego pomysłu na biznes czy koncepcji jego działania. Ochronie podlega dopiero sposób wyrażenia dzieła, czyli to, w jaki sposób pomysł na biznes zostanie urzeczywistniony.
  • chroni to, co może być uznane za utwór, a jego definicja stanowi, że jest to każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia. O utworze można mówić dopiero wtedy, kiedy się go ustali. Ustaleniem utworu będzie przykładowo spisanie go na kartce papieru albo utrwalenie w postaci elektronicznej na określonym nośniku, materiały reklamowe czy opisy całej koncepcji biznesowej np. w postaci biznesplanu, strategii). Same idee i pomysły nie są jeszcze chronione prawem.

Co nam przysługuje, jeśli ktoś narusza nasze prawa autorskie?

  • postępowanie cywilne – w tym wypadku przysługuje roszczenie o zaniechanie naruszenia, usunięcie skutków naruszenia, naprawienie wyrządzonej szkody (majątkowej) czy wydania uzyskanych korzyści.
  • postępowanie karne – jeżeli naruszycielowi praw autorskich można przypisać odpowiedzialność karną za przestępstwo, niezależnie od tego, czy naruszenie skutkuje jednocześnie wyżej opisaną odpowiedzialnością cywilną. Odpowiedzialność karna może być rezultatem popełnienia plagiatu (przywłaszczenia sobie autorstwa lub wprowadzenia w błąd co do autorstwa) lub naruszenia innych autorskich praw osobistych ( np. brak informacji o autorstwie, publiczne zniekształcanie utworu, uniemożliwienie lub utrudnianie kontroli korzystania z utworu).

DOBRA OSOBISTE

Do katalogu dóbr osobistych człowieka zaliczamy m.in. twórczość naukową, artystyczną, wynalazczą i racjonalizatorską, które to pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Dobrem osobistym może być więc rezultat twórczości intelektualnej człowieka. Koncepcja biznesowa niewątpliwie stanowi element twórczości artystycznej człowieka, a zatem podlega ochronie na gruncie powyższego przepisu. Dzięki temu, możemy żądać od osoby naruszającej:

  • zaniechania naruszania ( żądanie wstrzymania prac realizujących Wasz pomysł),
  • usunięcia skutków naruszenia (np. opublikowania stosownej informacji o pomysłodawcy),
  • zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na cel społeczny,
  • naprawienia szkody, jeżeli naruszenie dóbr osobistych doprowadziło do wyrządzenia szkody majątkowej.

W praktyce udowodnienie “kradzieży” pomysłu może okazać się trudne. Należy więc pamietać o tym, że przed sądem musimy wykazać, że faktycznie to my jesteśmy autorem pomysłu czy koncepcji. Jeżeli przedstawiliście swojemu potencjalnemu klientowi pomysł podczas spotkania biznesowego lub podczas luźnej rozmowy, udowodnienie swojego autorstwa może być utrudnione, dlatego – przed podjęciem tego rodzaju działań – warto w odpowiedni sposób się zabezpieczyć. Trudności mogą się pojawić też w przypadku żądania odszkodowania – bardzo ciężko będzie oszacować szkodę i odpowiednio umotywować jej wysokość przed sądem, nie mniej jednak nie stawia to nas na przegranej pozycji.

USTAWA O ZWALCZANIU NIEUCZCIWEJ KONKURENCJI

Kradzież pomysłu biznesowego, może być uznana również za czyn nieuczciwej konkurencji. Art. 3 ust. 1 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, stanowi, że: „Czynem nieuczciwej konkurencji jest działanie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami, jeżeli zagraża lub narusza interes innego przedsiębiorcy lub klienta”. Jest to jednak droga najbardziej wątpliwa – przepis jest bowiem bardzo ogólny i tutaj może okazać się bardzo ciężkie dochodzenie swoich praw przed sądem.

Dlatego też, jeszcze raz warto podkreślić, że znacznie lepiej jest zadbać o swoje interesy jeszcze przed jakimkolwiek ujawnieniem swojego pomysłu. Pozwoli nam to uniknąć niepotrzebnego stresu, straty czasu i przewidywanego zysku oraz kosztów ewentualnego postępowania.

Jeżeli zainteresował Ciebie temat ochrony swojego pomysłu biznesowego, chcesz go zabezpieczyć lub zostałeś poszkodowany przez cudze działania spowodowane kradzieżą Twojej koncepcji biznesowej  – zapraszamy do kontaktu: biuro@wrkancelaria.pl

Autor wpisu

Hanna Woźniak

Jak chronić koncepcję biznesową? Cz. I.

 

lrz2

Źródło: https://ladnerzeczy,co

   Na początku był pomysł….Od dawna marzyłaś lub marzyłeś o założeniu własnego biznesu, który umożliwi Tobie rozwój swojej kreatywności i to na własnych zasadach. W końcu, po przebrnięciu przez wszystkie elementy organizacyjne i prawne, udało się ( ! )  – zaczynasz prowadzić własny biznes.  Po malutku Twoja firma rozwija się, a nowych klientów przyciaga do Ciebie właśnie Twój nowatorski pomysł i niepowtarzalność świadczonych przez Ciebie usług.

   Będąc przekonanym o jego oryginalności, chwilę później zauważasz albo pocztą pantoflową dociera do Ciebie informacja, że nieopodal funkcjonuje firma o bardzo zbliżonym profilu działalności do Twojej, a po głębszym rekonesansie „konkurencji”  – widzisz niemalże lustrzane odbicie Twojej koncepcji biznesowej….

Przykładowo: ktoś kopiuje formułę sklepu odzieżowego, kawiarni albo restauracji, jego wystrój, dodatki, produkty, koncepcję marketingową, promocyjną, kampanię sprzedaży, koncept miejsca itp.

   Temat ochrony koncepcji biznesowej jest na tyle szeroki, że aby nie zanudzić Was na wstępie nadmiarem informacji, pozwoliłam sobie podzielić go na dwie części: Pierwsza dotyczyć będzie sposobów zabezpieczenia Twojego pomysłu, zanim dojdzie do jego naruszenia. Druga – gdzie szukać podstawy prawnej ochrony oraz jakie środki będą Tobie przysługiwać już po wystąpieniu naruszenia. Dzisiejszy wpis poświęcony jest sposobom zabezpieczenia Twojej idei biznesowej.

Jak zatem skutecznie możesz się ochronić przed wyżej opisanym scenariuszem ? O czym warto pamiętać ? Poniżej kilka przykładów dla ochrony prewencyjnej pomysłu.

Ochrona prewencyjna/przedsądowa.

  • umowa o zachowanie poufności – umowa taka może zawierać wszystkie kwestie, jakie zamierzamy chronić – poczynając od pomysłu, przez informacje o podmiotach, które są naszymi dostawcami, materiałach, z których wykonujemy dany produkt, a na informacjach poufnych  firmy – czyli przedsiębiorstwa kończąc. Tajemnica przedsiębiorstwa może obejmować informacje o kontrahentach , od których kupujesz materiały, o terminach, na jakie podpisałeś umowy z klientami, o Twoich marżach, o tym jaki kanał promocji ściąga Ci najwięcej klientów, a jaki w ogóle nie działa –  analogicznie, jakie towary cieszą się największą popularnością, szczegółowy biznesplan czy informacje o organizacji pracy w firmie. Umowę możemy zawrzeć zarówno ze swoim kontrahentem, ale również przyszłym pracownikiem, współpracownikiem czy zleceniobiorcą.
  • umowa o zakazie konkurencji – do zawarcia z pracownikiem, współpracownikiem czy zleceniobiorcą.  Warto w niej określić, jakich usług pracownikowi świadczyć nie wolno po zakończeniu zatrudnienia u Ciebie oraz termin obowiązywania zakazu.
  • patent na wynalazek – w dużym uproszczeniu – pomysł na biznes można również opatentować, ale tylko pod warunkiem, gdy mieści się w pojęciu wynalazku – czyli technicznym rozwiązaniu jakiegoś problemu. Wynalazek, aby można go było opatentować, musi być nowy, posiadać poziom wynalazczy i nadawać się do przemysłowego stosowania. Rozwiązanie, które nie oddziaływuje na materię, nie jest wynalazkiem, co oznacza, że masz szansę na uzyskanie patentu tylko wtedy, gdy Twój pomysł na biznes opiera się na produkcie materialnym – przykład – smartwatch z kamerą.
  • ochrona za pomocą wzoru użytkowego – wzorem użytkowym jest nowe i użyteczne rozwiązanie o charakterze technicznym, dotyczące kształtu, budowy lub zestawienia przedmiotu o trwałej postaci. Wzór użytkowy nieco łatwiej chronić niż wynalazek, bo nie musi on posiadać poziomu wynalazczego – czyli może wynikać w sposób oczywisty ze stanu techniki. Co więcej, jeżeli ekspert z Urzędu Patentowego będzie miał obiekcje przed przyznaniem Ci patentu, zawsze możesz spróbować dokonać konwersji (zamiany) zgłoszenia na wzór użytkowy. Jego ochrona może dotyczyć rozwiązań konstrukcyjnych, których nie widać na zewnątrz. Co ważne, jego ochrona może trwać maksymalnie 10 lat. Przykład – zapięcie torby termicznej.
  • ochrona za pomocą znaku towarowego – pierwsze skojarzenie przedmiotu ochrony to zazwyczaj ochrona nazwy bądź logtypu firmy. Niemniej jednak,  znakiem towarowym może być każde oznaczenie, które nadaje się do odróżniania towarów lub usług na rynku, a nie tylko sama nazwa czy logotyp, a także przestrzenny znak towarowy. Aby rejestracja była skuteczna,  kształt znaku musi znacznie odbiegać od tego, którego spodziewają się konsumenci. Co wiecej, sam znak powinien również dać się oddzielić od produktu, który ma oznaczać. Przykład – rejestracja znaku towarowego przedstawiającego wystrój sklepów.
  • Ochrona za pomocą wzorów przemysłowych – w największym uproszczeniu polega na zabezpieczeniu wyglądu przedmiotów, a mówiąc precyzyjniej ich designu. Przykład – kapturoszal (rodzaj odzieży wierzchniej) – Projektantka za pomocą rzecznika patentowego zastrzegła w formie wzoru wspólnotowego na terenie Unii Europejskiej.

   Niestety, zjawisko opisane na wstępie niniejszego wpisu jest bardzo powszechne, zwłaszcza w branży kreatywnej. Dlatego – najlepiej już na etapie planowania swojego biznesu – odpowiednio się zabezpieczyć.

  Jeżeli zainteresował Ciebie temat ochrony swojego pomysłu biznesowego albo potrzebujesz wsparcia przy wyborze najlepszego sposobu zabezpieczenia Twojej koncepcji biznesowej –  Zapraszamy do kontaktu: biuro@wrkancelaria.pl

   Szczególne podziękowania dla kreatywnego Zespołu [ ładne rzeczy.co ] w Gdyni przy ul. Zygmunta Augusta 7C, za wyrażenie zgody na wykorzystanie fotografii przedstawiającej elementy swojej koncepcji biznesowej do publikacji niniejszego posta 🙂

Autor wpisu

Hanna Woźniak

Zgoda na wykorzystanie wizerunku

nesspresso

Źródło: https://goo.gl/images/PwV6mK

Przy tworzeniu reklamy naszej firmy, określonych produktów lub usług, ale i nie tylko, może się zdarzyć, że będziemy chcieli posłużyć się wizerunkiem  naszego pracownika, zleceniobiorcy lub po prostu znajomego. Może zdarzyć się również, że do określonej kampanii chcielibyśmy wykorzystać wizerunek innej powszechnie znanej osoby. Pierwsze, co powinno nam przyjść na myśl w związku z chęcią wykorzystania czyjegoś wizerunku, to kwestia zgody.

Zanim jednak do tego przejdziemy, odpowiedzmy na pytanie:

Czym jest wizerunek?

Najprościej – wizerunek stanowi dobro osobiste podlegające ochronie prawnej. Ochronę taką przewiduje w pierwszej kolejności Kodeks Cywilny, a także ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Mimo, że dobra osobiste mają charakter niemajątkowy, ich konsekwencje mogą być o charakterze majątkowym, o czym – wykorzystując wizerunek określonej osoby, warto pamiętać. W przypadku naruszenia dóbr osobistych można wystąpić na drogę cywilną i domagać się spełnienia określonych roszczeń (jakie roszczenia przysługują w przypadku naruszenia dóbr osobistych, przedstawię w osobnym wpisie).

Zgoda na rozpowszechnianie wizerunku

Problem rozpowszechniania wizerunku został rozwiązany przez art. 81 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, z którego wynika, że wymaga on zgody osoby na nim przedstawionej.

Nie potrzebujemy zgody tej osoby jedynie w sytuacji, gdy osoba taka otrzymała opłatę za pozowanie.

Przykładowo – jeśli model lub aktor za pozowanie otrzymał wynagrodzenie, przyjmuje się, iż udzielił on zgody.

Przy czym należy pamiętać, że wynagrodzenie za pozowanie nie oznacza, że z wizerunkiem tej osoby można zrobić wszystko, a tylko w takim zakresie w jakim to zostało uzgodnione. W tej sytuacji najlepszym rozwiązaniem i zabezpieczeniem Twoich interesów będzie umowa.

Ustawa przewiduje również kilka wyjątków dotyczących rozpowszechniania wizerunku, kiedy zgoda nie jest wymagana:

  • wizerunek osoby powszechnie znanej wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych,
  • osoba stanowi jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.

Wizerunek osoby powszechnie znanej

Nie potrzebujesz zgody na rozpowszechnianie wizerunku, gdy chodzi o wizerunek osoby powszechnie znanej, jeśli ten wizerunek został wykonany w związku z pełnieniem przez tę osobę funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych. Za osobę powszechnie znaną możemy uznać aktorów, muzyków, pisarzy, sportowców, polityków. Co ciekawe, Sąd Najwyższy stwierdził, że co do zasady chodzi o osoby, które wprost lub w sposób dorozumiany godzą się na podawanie do publicznej wiadomości wiedzy o swoim życiu, co oznacza, że osoba ta nie musi być nawet powszechnie znana w skali kraju. Może być powszechnie znana tylko lokalnie, np. lokalny muzyk, jak również przedsiębiorca czy działacz społeczny. Ponadto, należy pamiętać, że wizerunek osoby powszechnie znanej wykonany w sytuacji prywatnej nie będzie mógł być rozpowszechniany bez jej zgody np. znanego polityka na spotkaniu prywatnym czy też modelki podczas wakacji.

Z kolei, przykład legalnego rozpowszechnienia wizerunku osoby powszechnie znanej bez jej zgody stanowi np. wizerunek  muzyka podczas koncertu, aktorki na premierze filmu ze swoim udziałem czy posła podczas głosowania w Sejmie.

Wizerunek danej osoby stanowiący jedynie szczegół większej całości

Wizerunek danej osoby stanowiący jedynie szczegół większej całości, takiej jak zgromadzenia, krajobrazu, publicznej imprezy (np. koncertu) można również rozpowszechniać bez jej zgody. Celem tej regulacji jest wyeliminowanie blokownia możliwości rozpowszechniania zdjęć lub wideo, gdzie wizerunek osoby nie ma tak naprawdę większego znaczenia, ponieważ liczy się pewna określona kompozycja, np. festiwal muzyczny, mecz piłki nożnej.

Wykorzystanie komercyjne

Jeżeli cel komercyjny zrealizowany ma być za pomocą wykorzystania czyjegoś wizerunku – ponownie zalecam  zawarcie  umowy. Brak „dowodu” co do treści uzgodnień z osobą, której wizerunek ma zostać wykorzystany – może doprowadzić do sytuacji, w której coś co pierwotnie nie budziło wątpliwości –  zostało zinterpretowane przez każdą ze stron inaczej.

Aby uniknąć niejasności i ewentualnego sporu sądowego, najlepiej jest wiec zabezpieczyć się za pomocą umowy lub odpowiedniej zgody.

Zainteresował Ciebie temat zgody na wykorzystanie czyjegoś wizerunku? Sam/(a) potrzebujesz konkretnej ochrony związanej z zabezpieczeniem albo naruszeniem swojego wizerunku bądź też przygotowania odpowiedniej umowy lub zgody?

Zapraszamy do kontaktu pod adresem: biuro@wrkancelaria.pl

Autor wpisu

Hanna Woźniak

Afera u fryzjera – czyli nienależyte wykonanie umowy o usługę fryzjerską.

maxresdefault

Zródło: https://www.youtube.com/watch?v=Y7Uxx9SWyqU

Pamiętacie fragment filmu „Legalna Blondynka 2 „ (org. Legally Blonde 2: Red, White & Blonde), kiedy Reese Witherspoon, grająca główną rolę w filmie, w ramach wystąpienia w Kongresie  – daje przemówienie na temat włosów i źle wykonanej usługi fryzjerskiej oraz zachęca do tego, aby otwarcie mówić o tym  co nas boli i z czym się nie zgadzamy?

Mimo, że sytuacja opisana w filmie wydaje się być zabawna ( i słusznie), nie jest nam do śmiechu kiedy sami padniemy ofiarą nienależycie wykonanej usługi fryzjerskiej zwłaszcza, że do fryzjera udajemy się w celach estetycznych, poprawy wyglądu i nastroju. Korzystając z usługi fryzjerskiej zawieramy określonej treści umowę. Umowa ta może obejmować wykonanie różnych zabiegów fryzjerskich poczynając od zwykłego strzyżenia, na farbowaniu czy modelowaniu kończąc. Nierzadko zdarza się, że efekt końcowy nie jest taki, jakiego oczekiwaliśmy.

Jeżeli – dajmy na to – pracownik firmy budowlanej  – nie wykona usługi zgodnie z umową i ustaleniami – nikt się nie uśmiecha, tylko realizuje swoje uprawnienia z tytułu zawartej umowy. Wobec powyższego, dlaczego skoro fryzjer – będący przecież przedsiębiorcą – profesjonalistą, a immanentną cechą przedsiębiorczości jest profesjonalne, a nie amatorskie wykonywanie działalności – nie mamy korzystać z przysługujących nam uprawnień zagwarantowanych przez przepisy prawa i zwyczajnie godzić się na istniejący stan rzeczy?

Co, wobec tego możemy z tym fantem zrobić i co nam przysługuje na gruncie przepisów?

Umowę usługi fryzjerskiej zaliczamy do umów o dzieło, zaliczaną to tzw. umów rezultatu. Regulacje dotyczące dzieła znajdziemy w przepisach art. 627- 646 Kodeksu cywilnego. W uproszczeniu –  Fryzjer zobowiązuje się więc do wykonania określonej usługi,  a klient do zapłaty za nią wynagrodzenia.

W pierwszej kolejności mamy możliwość złożenia reklamacji, którą najlepiej jest sporządzić w formie pisemnej. Fryzjer ma 14 dni na odpowiedź, a jeżeli tego nie zrobi, uważa się, że uznał ją za uzasadnioną. Wada dzieła (np. zniszczone włosy na skutek przeprowadzonego zabiegu czy zły dobór farby) uprawnia nas do zażądania poprawy wykonanej usługi. Jeżeli poprawa nie jest możliwa, bądź Fryzjer w określonym terminie jej się nie podjął, przysługuje nam prawo do odstąpienia od zawartej umowy. Wiąże się z tym oczywiście zwrot kosztów na jakie wyceniona była dana usługa. Powyższe uprawnienie możliwe jedynie w przypadku, gdy wada jest istotna – a za taką można uznać np. źle użytą farbę do włosów np. umawiamy się na określony kolor, a mamy inny (choć tu granica jest płynna – bardzo często fryzjer będzie się bronił tym, że tak reagują nasze włosy na daną farbę – nie dajcie sobie tego wmówić ;))

Jeżeli jednak wada wynikałaby z naszego subiektywnego odczucia, że fryzura mimo fachowego, zgodnego z umową wykonania nam się nie podoba (np. pokazujemy zdjęcie fryzury i chcemy klasycznego boba z grzywką, takiego jak miała Catherine Zeta – Jones w „Chicago”, fryzjer robi nam klasycznego boba identycznego jak ten na zdjęciu, ale całokształt fryzury do naszego wyglądu pozostawia wiele do życzenia) nie daje automatycznie możliwości do tego, by odstąpić od umowy. W przypadku gdy wady usługi są niewielkie (np. chcemy określony kolor na głowie plus parę refleksów w jaśniejszych odcieniach, ale refleksów nie widać, albo nam ich nie zrobiono), możemy zażądać obniżenia ceny proporcjonalnie do wykonanej usługi.

Ważne!!!               

Po dokonaniu każdej umowy powinniśmy dostać potwierdzenie wykonania usługi w postaci paragonu. W przypadku usług fryzjerskich często zdarza się jednak, że go nie otrzymujemy. Co prawda jest to utrudnione, ale nie stawia nas to na straconej pozycji. Możliwe jest potwierdzenie wystąpienia wad usługi w postaci zeznań osób, które w tym czasie przebywały na terenie zakładu.

Do kiedy mamy na to wszystko czas?

Generalnie w przypadku roszczeń wynikających z umowy o dzieło termin przedawnienia mija z upływem dwóch lat od dokonania dzieła. Miejmy jednak na uwadze, że w przypadku usługi fryzjerskiej w naszym interesie jest, abyśmy jak najwcześniej zgłosili ewentualne uwagi. Zdażyć się może tak, że już np. tydzień – dwa po zabiegu wada na włosach będzie mniej widoczna do oceny np. poprzez wypłukanie się farby.

Czy to wszystko, co możemy zrobić w przypadku nienależycie wykonanej usługi fryzjerskiej?

Na szczęście – Nie  🙂

W uzasadnionych przypadkach możliwe jest, abyśmy powołując się na treść art. 471 k.c. zażądali odszkodowania, gdyż nienależyte wykonanie usługi przez fryzjera, może skutkować poniesieniem przez nas określonej szkody majątkowej (np. źle użyty rozjaśniacz do włosów albo źle wykonana trwała ondulacja zmusza nas do zakupu środków przeciwdziałających wypadaniu włosów albo konieczne jest przeprowadzenie działań przywracających stan sprzed wykonania usługi i jesteśmy zmuszeni ponieść koszt tych zabiegów).

Tak było w sprawie analizowanej przez Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ w Gdańsku (sygn. akt I C 1622/15), gdzie biegli z zakresu fryzjerstwa oraz z zakresu dermatologii opisali mechanizm działania płynu do trwałej na włosy.

Okazało się, że podjęcie się wykonania trwałej ondulacji na rozjaśnionych włosach powódki w salonie pozwanej, w ocenie sądu, uznać należało jako zawinione zaniechanie lub nienależyte wykonanie umowy. Powódka zawarła bowiem z pozwaną umowę wykonania usługi fryzjerskiej, przy której pozwana nie wywiązała się należycie ze swoich obowiązków. To doprowadziło do powstania szkody po stronie powódki w rozumieniu art. 471 kc. Nienależyte wykonanie umowy w rozumieniu tego przepisu może spowodować konieczność zasądzenia zarówno odszkodowania rekompensującego straty materialne, jak i zadośćuczynienia za cierpienia psychiczne i fizyczne (tak SN m.in. w wyroku z 17 grudnia 2004r. w sprawie II CK 303/04). Również, przyjmując jako podstawę odpowiedzialności pozwanej art. 415 kc, uznać należy, że podjęcie się tego zabiegu było zaniedbaniem, które ocenić należało co najmniej jako niedbalstwo. Doświadczony fryzjer powinien odmówić wykonania takiej usługi. W rezultacie Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ (sygn. akt I C 1622/15 ) uznał, że kwota 10.000 zł, której zażądała powódka tytułem zadośćuczynienia, nie jest wygórowana. Było to dość wysokie zadośćuczynienie za „sprawę fryzjerską”, ale sąd przyjął, że powódka została pozbawiona swojego atrybutu w postaci półdługich włosów, które częściowo wypadały w wyniku czego poszkodowana unikała ludzi, straciła poczucie własnej wartości, a włosy odrastały aż do 2 lat. Znaczenie miało też to, że poszkodowana pracuje jako pielęgniarka. Miała więc kontakt z ludźmi i również w pracy powódka przeżywała dyskomfort, który wymaga uwzględnienia przy ocenie wysokości należnego jej zadośćuczynienia. Poza kwotą zadośćuczynienia, powódka wystąpiła także o zapłatę na jej rzecz odszkodowania, w sumie w kwocie 807,30 zł. W tym zakresie klientka fryzjera również uzyskała to czego zażądała.

Jeśli zatem zachodzi związek przyczynowy między nieprawidłowo wykonaną usługą, a stanem włosów klienta należy się rekompensata krzywdy i szkody, jakie w związku z tym zdarzeniem poniósł usługobiorca fryzjera.

W kolejnym wpisie przedstawię jak wygląda sytuacja od drugiej strony i jak fryzjer – jako przedsiębiorca profesjonalista może zabezpieczyć się przed roszczeniowym klientem i jak realizować uprawnienia klienta przysługujące mu z tyt. reklamacji.

Na zakończenie, z pozdrowieniami dla wszystkich Pań, zwłaszcza dla Justyny S., ale i również Panów, którzy przechodzili przez podobną sytuację  i wiedzą, jak boli „bad hair cut”, scena z filmu o której wspominałam na początku posta, a zatem „Speak Up” ! 😉

https://www.youtube.com/watch?v=vO5gXBF559I

 

Autor wpisu

Hanna Woźniak

5 WAŻNIEJSZYCH SPORÓW W BRANŻY FASHION OSTATNICH LAT

          Spory pomiędzy markami modowymi dotyczące ich własności intelektualnej powstają niemalże każdego dnia.

          Poniżej, drogą małego wprowadzenia co do działalności bloga, przedstawiam subiektywny ranking 5 ważniejszych sporów, które wywarły niemały w ostatnich latach wpływ na branżę fashion i mogą stanowić swoiste wskazówki w sprawach podobnych.

1. Star Athletica vs. Varsity Brands

maxresdefault

Źródło: https://i.ytimg.com/vi/XwtoIF-ktjQ/maxresdefault.jpg

           Spór, zwany jako “cheerleader case”, dotyczył projektów uniformów cheerleaderek. Dominujący producent strojów dla cheerleaderek w USA – Varsity Brands oskarżył mniejszego rywala tj. Star Athletica o skopiowanie wzorów stroi charakterystycznych dla jego marki.

          22 marca 2017 roku Amerykański Sąd Najwyższy (the U.S. Supreme Court) wydał orzeczenie z zakresu ochrony praw autorskich dotyczące zagadnienia, które z cech inkorporowanych  z jednego projektu do drugiego, mogą być objęte ochroną prawną. Wg. Sądu Najwyższego w USA, graficzne elementy projektu, podlegające ochronie prawnej to takie, które mogą być wyodrębnione, istnieć samodzielnie i niezależnie od użytkowych części garderoby oraz kwalifikują się jako elementy oryginalne.

2. Puma vs. Forever 21

puma

Źródło: https://hips.hearstapps.com/hmgprod.s3.amazonaws.com/images/1491156688376.png?crop=1xw:1xh;center,top&resize=768:*; od lewej Puma, Forever 21;

puma 2

Źródło:  https://prod.s3.amazonaws.com/images/1491156699522.png?crop=1xw:1xh;center,top&resize=768:*

puma 3

Źródło: https://hips.hearstapps.com/hmgprod.s3.amazonaws.com/images/1491156705161.png?crop=1xw:1xh;center,top&resize=768:*

      Sieciówka Forever 21 oferująca swoim klientom produkty wzorowane lub stylizowane na pochodzące od bardzo dobrze znanych marek, często bywa pozywana przez konkurencję. Nie inaczej było w przypadku marki Puma, która pozwała Forever 21 za oferowanie swoim klientom obuwia o identycznym wzorze z obuwiem z linii Rihanny „Fenty”. Amerykańska sieciówka „skopiowała” bowiem aż 3 projekty obuwia niemieckiego giganta odzieży sportowej z kolekcji Rihanny. Dla porównania podrobione modele kosztują w granicach 18-25 USD, a za oryginały trzeba zapłacić od 80 do 100 USD.

            Podobnie jak w przypadku sporu Star Athletica vs. Varsity Brands, powód domagał się stwierdzenia przez sąd dystryktowy w Californii, które z elementów projektu marki są objęte ochroną prawną. Rozstrzygnięcie tej sprawy na pewno będzie ciekawe z puntu widzenia spraw podobnych. Jeżeli ostatecznie Puma wygra, będzie to przestroga dla innych marek. Bo wszystko wskazuje na to, że sportowy gigant nie zamierza odpuszczać w tym temacie. Chociażby dlatego, że współpraca z Rihanną jest dla niego prawdziwą żyłą złota. Tylko w 2015 roku dzięki niej sprzedaż wzrosła o 17%, co sprawiło, że Puma zarobiła okrągły miliard USD.

3. Gucci vs. Forever 21

gucci

Źródło: https://hips.hearstapps.com/hmg-prod.s3.amazonaws.com/images/hbz-gucci-forever21-new-1502215167.jpg?crop=1xw:1xh;center,top&resize=768:*

Od lewej: Gucci ( net – a porter); Forever 21

        Legalna wojna pomiędzy marką Gucci a sieciówką Forever 21, rozpoczęła się w grudniu 2016 roku, kiedy włoski dom mody wezwał sieciówkę do usunięcia naruszeń, żądając zaprzestania stosowania w produktach typowych dla marki Gucci wzoru pasków, tj. układu „niebieski – czerwony – niebieski” oraz „zielony – czerwony – zielony” z kurtek typu bomber oraz tzw. chokerów i swetrów, które wyglądem niesamowicie przypominały wzory pasków Gucci.

          Forever 21, zaskakując wszystkich, poszło o krok dalej i w odpowiedzi na wezwanie Gucci w czerwcu br. wytoczyło sprawę o znak towarowy. Kontynuując spór, Gucci wytoczył dwa pozwy wzajemne w amerykańskim sądzie dystryktu California, dotyczące naruszeń znaków towarowych, obniżenia wartości znaku towarowego i nieuczciwej konkurencji. Spór w dalszym ciągu pozostaje więc w toku.

4. Dior vs. Urząd Patentowy RP

dior

 Źródło: https://lifeandmore.pl/files/Image/uroda/Jadore_Touche_de_Parfum3.jpg

           Tym razem sprawa dotyczyła spółki z naszego rodzimego podwórka. W 2009 r. polska spółka Interton sp. z o.o., specjalizująca się w produkcji opakowań kosmetyków kolorowych, zgłosiła do Urzędu Patentowego RP znak „A Adoration” dla kosmetyków. Trzy lata później firma Parfums Christian Dior, która posiada zarejestrowany w trybie międzynarodowym i o wcześniejszym pierwszeństwie znak słowny i słowno – graficzny „J’Adore” dla kosmetyków, złożyła sprzeciw od decyzji UP o udzieleniu Interton sp. z o.o. prawa ochronnego na słowno-graficzny znak „A Adoration” .

              Zdaniem Diora konsumenci mogą sugerować się skojarzeniami wynikającymi ze wspólnego członu Adore i polskiego wyrazu „adorować”. Mogą więc uznać, że kosmetyki „A Adoration” są powiązane z renomowaną w Polsce linią kosmetyków i perfum „J’Adore”.

           UP uznał badanie renomy za zbędne. Jego zdaniem, przeciwstawne znaki, choć posiadają ten sam źródłosłów, różnią się bowiem w ogólnym wrażeniu przeciętnego odbiorcy, w warstwie fonetycznej, wizualnej i znaczeniowej. Nie istnieje więc ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. UP stwierdził więc, że nie ma podstaw do unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy „A Adoration i oddalił sprzeciw Diora.

            Decyzję UP uchylił Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, oceniając, że Urząd dokonał błędnej wykładni art. 132 ust. 2 pkt 3 prawa własności przemysłowej. UP powinien bowiem przede wszystkim odnieść się do renomy znaków Diora w Polsce, czego nie zrobił, i zabrał się do oceniania podobieństw. Finalnie sprawa trafiła aż do Naczelnego Sądu Administracyjnego. NSA zaś oddalając skargę kasacyjną UP od orzeczenia WSA ustalił w tezie do swojego wyroku, że badanie identyczności lub podobieństwa znaków towarowych wymaga, już na wstępie, ustalenia, czy znak wcześniejszy ma status znaku renomowanego. W takim przypadku ocena podobieństwa powinna być bowiem dokonana według innych, względniejszych kryteriów. Do stwierdzenia podobieństwa wystarczy samo niebezpieczeństwo, że inny znak może być z nim kojarzony. Znaki o ustalonej renomie np. „General Motors”, „Rolls Royce”, „Intel” podlegają bowiem szerszej ochronie. Tymczasem UP całkowicie pominął kwestię renomy i uznał, że wystarczy odwołać się do oceny podobieństwa. Obecnie, przy ponownym rozpatrywaniu sprzeciwu firmy Dior, UP będzie musiał zacząć od zbadania, czy „J’Adore” firmy Dior rzeczywiście cieszy się renomą w Polsce (sygnatura akt: II GSK 2782/15).

5. New Balance vs. Karl Lagerfeld

karl

Źródło: https://negrowhite.net/uploads/2015/12/New-Balance-vs-Karl-Lagerfeld.jpg

           W 2014 roku powstał jeden z najgłośniejszych sporów modowych ostatnich lat. Marka New Balance, jeden z największych producentów obuwia sportowego na świecie pozwała wielkiego Karla Lagerfelda (dyrektor kreatywny trzech luksusowych marek – w tym domu mody Chanel i Fendi oraz własnej autorskiej) o plagiat fasonu butów. Chodziło o sam kształt podeszwy oraz dużej litery „K” znajdującej się na zewnętrznej stronie obuwia, która łudząco przypominała charakterystyczną dla marki New Balance literę „N” wraz z jej topografią.  Różnica odnosiła się także do ceny obuwia, bowiem buty NB wahają się w granicach ceny około 100 USD, a buty według projektu Karla to koszt okołom 360 USD tj. co najmniej trzykrotnie więcej.

              New Balance jako oskarżyciel w sprawie słusznie wskazywał, iż projekt może być przyczyną zamieszania wśród konsumentów. W toku całej sprawy Lagerfeld unikał komentarzy na temat sporu, nie mniej jednak mały niesmak co do plagiatu pozostał, ……….a Karlowi w ociepleniu swojego wizerunku nie pomogła nawet sama Choupette 😉

Autor wpisu

Hanna Woźniak

ŹRÓDŁO:

http://www.thefashionlaw.com/home/5-lawsuits-that-stand-to-impact-the-fashion-industry

https://www.supremecourt.gov/opinions/16pdf/15-866_0971.pdf

http://www.harpersbazaar.com/fashion/designers/a11654021/gucci-sues-forever-21/

http://www.rp.pl/Firma/308119980-Dior-wygral-spor-z-Urzedem-Patentowym.html#ap-1

http://www.vogue.co.uk/article/karl-lagerfeld-being-sued-by-new-balance