5 WAŻNIEJSZYCH SPORÓW W BRANŻY FASHION OSTATNICH LAT

          Spory pomiędzy markami modowymi dotyczące ich własności intelektualnej powstają niemalże każdego dnia.

          Poniżej, drogą małego wprowadzenia co do działalności bloga, przedstawiam subiektywny ranking 5 ważniejszych sporów, które wywarły niemały w ostatnich latach wpływ na branżę fashion i mogą stanowić swoiste wskazówki w sprawach podobnych.

1. Star Athletica vs. Varsity Brands

maxresdefault

Źródło: https://i.ytimg.com/vi/XwtoIF-ktjQ/maxresdefault.jpg

           Spór, zwany jako “cheerleader case”, dotyczył projektów uniformów cheerleaderek. Dominujący producent strojów dla cheerleaderek w USA – Varsity Brands oskarżył mniejszego rywala tj. Star Athletica o skopiowanie wzorów stroi charakterystycznych dla jego marki.

          22 marca 2017 roku Amerykański Sąd Najwyższy (the U.S. Supreme Court) wydał orzeczenie z zakresu ochrony praw autorskich dotyczące zagadnienia, które z cech inkorporowanych  z jednego projektu do drugiego, mogą być objęte ochroną prawną. Wg. Sądu Najwyższego w USA, graficzne elementy projektu, podlegające ochronie prawnej to takie, które mogą być wyodrębnione, istnieć samodzielnie i niezależnie od użytkowych części garderoby oraz kwalifikują się jako elementy oryginalne.

2. Puma vs. Forever 21

puma

Źródło: https://hips.hearstapps.com/hmgprod.s3.amazonaws.com/images/1491156688376.png?crop=1xw:1xh;center,top&resize=768:*; od lewej Puma, Forever 21;

puma 2

Źródło:  https://prod.s3.amazonaws.com/images/1491156699522.png?crop=1xw:1xh;center,top&resize=768:*

puma 3

Źródło: https://hips.hearstapps.com/hmgprod.s3.amazonaws.com/images/1491156705161.png?crop=1xw:1xh;center,top&resize=768:*

      Sieciówka Forever 21 oferująca swoim klientom produkty wzorowane lub stylizowane na pochodzące od bardzo dobrze znanych marek, często bywa pozywana przez konkurencję. Nie inaczej było w przypadku marki Puma, która pozwała Forever 21 za oferowanie swoim klientom obuwia o identycznym wzorze z obuwiem z linii Rihanny „Fenty”. Amerykańska sieciówka „skopiowała” bowiem aż 3 projekty obuwia niemieckiego giganta odzieży sportowej z kolekcji Rihanny. Dla porównania podrobione modele kosztują w granicach 18-25 USD, a za oryginały trzeba zapłacić od 80 do 100 USD.

            Podobnie jak w przypadku sporu Star Athletica vs. Varsity Brands, powód domagał się stwierdzenia przez sąd dystryktowy w Californii, które z elementów projektu marki są objęte ochroną prawną. Rozstrzygnięcie tej sprawy na pewno będzie ciekawe z puntu widzenia spraw podobnych. Jeżeli ostatecznie Puma wygra, będzie to przestroga dla innych marek. Bo wszystko wskazuje na to, że sportowy gigant nie zamierza odpuszczać w tym temacie. Chociażby dlatego, że współpraca z Rihanną jest dla niego prawdziwą żyłą złota. Tylko w 2015 roku dzięki niej sprzedaż wzrosła o 17%, co sprawiło, że Puma zarobiła okrągły miliard USD.

3. Gucci vs. Forever 21

gucci

Źródło: https://hips.hearstapps.com/hmg-prod.s3.amazonaws.com/images/hbz-gucci-forever21-new-1502215167.jpg?crop=1xw:1xh;center,top&resize=768:*

Od lewej: Gucci ( net – a porter); Forever 21

        Legalna wojna pomiędzy marką Gucci a sieciówką Forever 21, rozpoczęła się w grudniu 2016 roku, kiedy włoski dom mody wezwał sieciówkę do usunięcia naruszeń, żądając zaprzestania stosowania w produktach typowych dla marki Gucci wzoru pasków, tj. układu „niebieski – czerwony – niebieski” oraz „zielony – czerwony – zielony” z kurtek typu bomber oraz tzw. chokerów i swetrów, które wyglądem niesamowicie przypominały wzory pasków Gucci.

          Forever 21, zaskakując wszystkich, poszło o krok dalej i w odpowiedzi na wezwanie Gucci w czerwcu br. wytoczyło sprawę o znak towarowy. Kontynuując spór, Gucci wytoczył dwa pozwy wzajemne w amerykańskim sądzie dystryktu California, dotyczące naruszeń znaków towarowych, obniżenia wartości znaku towarowego i nieuczciwej konkurencji. Spór w dalszym ciągu pozostaje więc w toku.

4. Dior vs. Urząd Patentowy RP

dior

 Źródło: https://lifeandmore.pl/files/Image/uroda/Jadore_Touche_de_Parfum3.jpg

           Tym razem sprawa dotyczyła spółki z naszego rodzimego podwórka. W 2009 r. polska spółka Interton sp. z o.o., specjalizująca się w produkcji opakowań kosmetyków kolorowych, zgłosiła do Urzędu Patentowego RP znak „A Adoration” dla kosmetyków. Trzy lata później firma Parfums Christian Dior, która posiada zarejestrowany w trybie międzynarodowym i o wcześniejszym pierwszeństwie znak słowny i słowno – graficzny „J’Adore” dla kosmetyków, złożyła sprzeciw od decyzji UP o udzieleniu Interton sp. z o.o. prawa ochronnego na słowno-graficzny znak „A Adoration” .

              Zdaniem Diora konsumenci mogą sugerować się skojarzeniami wynikającymi ze wspólnego członu Adore i polskiego wyrazu „adorować”. Mogą więc uznać, że kosmetyki „A Adoration” są powiązane z renomowaną w Polsce linią kosmetyków i perfum „J’Adore”.

           UP uznał badanie renomy za zbędne. Jego zdaniem, przeciwstawne znaki, choć posiadają ten sam źródłosłów, różnią się bowiem w ogólnym wrażeniu przeciętnego odbiorcy, w warstwie fonetycznej, wizualnej i znaczeniowej. Nie istnieje więc ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. UP stwierdził więc, że nie ma podstaw do unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy „A Adoration i oddalił sprzeciw Diora.

            Decyzję UP uchylił Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, oceniając, że Urząd dokonał błędnej wykładni art. 132 ust. 2 pkt 3 prawa własności przemysłowej. UP powinien bowiem przede wszystkim odnieść się do renomy znaków Diora w Polsce, czego nie zrobił, i zabrał się do oceniania podobieństw. Finalnie sprawa trafiła aż do Naczelnego Sądu Administracyjnego. NSA zaś oddalając skargę kasacyjną UP od orzeczenia WSA ustalił w tezie do swojego wyroku, że badanie identyczności lub podobieństwa znaków towarowych wymaga, już na wstępie, ustalenia, czy znak wcześniejszy ma status znaku renomowanego. W takim przypadku ocena podobieństwa powinna być bowiem dokonana według innych, względniejszych kryteriów. Do stwierdzenia podobieństwa wystarczy samo niebezpieczeństwo, że inny znak może być z nim kojarzony. Znaki o ustalonej renomie np. „General Motors”, „Rolls Royce”, „Intel” podlegają bowiem szerszej ochronie. Tymczasem UP całkowicie pominął kwestię renomy i uznał, że wystarczy odwołać się do oceny podobieństwa. Obecnie, przy ponownym rozpatrywaniu sprzeciwu firmy Dior, UP będzie musiał zacząć od zbadania, czy „J’Adore” firmy Dior rzeczywiście cieszy się renomą w Polsce (sygnatura akt: II GSK 2782/15).

5. New Balance vs. Karl Lagerfeld

karl

Źródło: https://negrowhite.net/uploads/2015/12/New-Balance-vs-Karl-Lagerfeld.jpg

           W 2014 roku powstał jeden z najgłośniejszych sporów modowych ostatnich lat. Marka New Balance, jeden z największych producentów obuwia sportowego na świecie pozwała wielkiego Karla Lagerfelda (dyrektor kreatywny trzech luksusowych marek – w tym domu mody Chanel i Fendi oraz własnej autorskiej) o plagiat fasonu butów. Chodziło o sam kształt podeszwy oraz dużej litery „K” znajdującej się na zewnętrznej stronie obuwia, która łudząco przypominała charakterystyczną dla marki New Balance literę „N” wraz z jej topografią.  Różnica odnosiła się także do ceny obuwia, bowiem buty NB wahają się w granicach ceny około 100 USD, a buty według projektu Karla to koszt okołom 360 USD tj. co najmniej trzykrotnie więcej.

              New Balance jako oskarżyciel w sprawie słusznie wskazywał, iż projekt może być przyczyną zamieszania wśród konsumentów. W toku całej sprawy Lagerfeld unikał komentarzy na temat sporu, nie mniej jednak mały niesmak co do plagiatu pozostał, ……….a Karlowi w ociepleniu swojego wizerunku nie pomogła nawet sama Choupette 😉

Autor wpisu

Hanna Woźniak

ŹRÓDŁO:

http://www.thefashionlaw.com/home/5-lawsuits-that-stand-to-impact-the-fashion-industry

https://www.supremecourt.gov/opinions/16pdf/15-866_0971.pdf

http://www.harpersbazaar.com/fashion/designers/a11654021/gucci-sues-forever-21/

http://www.rp.pl/Firma/308119980-Dior-wygral-spor-z-Urzedem-Patentowym.html#ap-1

http://www.vogue.co.uk/article/karl-lagerfeld-being-sued-by-new-balance