JAK SOBIE PORADZIĆ Z ROSZCZENIOWYM KLIENTEM W SALONIE FRYZJERSKIM?

Źrodło: https://goo.gl/images/y3oKdW

Każdy przedsiębiorca, nie inaczej jest jest w przypadku osób prowadzących salon fryzjerski – prędzej czy później trafi na klienta, który nie będzie zadowolony ze świadczonych przez niego usług.

O ile sami jesteśmy w stanie ocenić, że faktycznie, dana usługa nie została wykonana w należyty sposób, uznajemy reklamację klienta i zgadzamy się w ramach tej reklamacji na poprawki – po których, w najlepszym wypadku obie strony będą zadowolone z efektu końcowego – nasza sytuacja rysuje się całkiem dobrze.

Owszem straciliśmy czas ( i część produktów), ale – usuwając wadę dzieła – zyskaliśmy długofalowego klienta, który wróci do zakładu,  a i wysoce prawdopodobne – poleci nasze usługi swoim znajomym i rodzinie.

Gorzej, jeżeli nie zgadzamy się ze stanowiskiem klienta, naszym zdaniem usługa została wykonana prawidłowo, przy zachowaniu zasad należytej staranności według naszej lepszej wiedzy i wytycznych klienta, a klient mimo tego, żąda jej naprawienia albo zwrotu naszego wynagrodzenia. Czy pozostaje nam tylko spotkanie w sądzie?

Zanim sprawa trafi na wokandę sądową, istnieje kilka możliwości, dzięki którym, być może uda nam się uniknąć tego najmniej optymistycznego dla każdego przedsiębiorcy scenariusza .

Zatem w jaki sposób fryzjer – jako przedsiębiorca profesjonalista –  może zrealizować uprawnienia klienta przysługujące mu z tyt. reklamacji?

Pamiętajmy, że umowę usługi fryzjerskiej  kwalifikujemy jako umowę o dzieło, zaliczaną to tzw. umów rezultatu. W uproszczeniu –  Fryzjer zobowiązuje się do wykonania określonej usługi,  a klient do zapłaty za nią wynagrodzenia.

 

  1. W pierwszej kolejności, klient ma możliwość złożenia reklamacji. Do udzielenia odpowiedzi na nią, mamy 14 dni, a jeżeli tego nie zrobimy, uważa się, że uznaliśmy ją za uzasadnioną. Powyższe zaś oznacza, że jesteśmy zobowiązani do poprawy naszej usługi.
  2. Jeżeli w naszej ocenie – poprawa nie jest możliwa, klientowi przysługuje prawo do odstąpienia od zawartej
    z nami umowy, a nas obciąża obowiązek zwrotu kosztów na jakie wyceniona była dana usługa. Pamiętajmy, że powyższe uprawnienie klienta możliwe będzie jedynie w przypadku, gdy wada jest istotna – a za taką można uznać źle użytą farbę do włosów np. pomyliliśmy kolory farby.
  3. Gdy wady usługi są niewielkie klient może zażądać obniżenia ceny proporcjonalnie do wykonanej usługi, a my zobowiązani jesteśmy mu tę cenę obniżyć.

Ważne – na realizację swojego uprawnienia z tytułu nienależycie wykonanego dzieła,  klient ma 2 lata licząc od momentu wykonania usługi.  W przypadku gdy sprawa trafi z inicjatywy klienta do sądu, a klient poniesie szkodę majątkową lub krzywdę niematerialną (np. cierpienie psychiczne),  może on domagać się od nas zapłaty odszkodowania lub zadośćuczynienia.

Dla zainteresowanych, jak sytuacja wygląda od strony klienta – konsumenta – zapraszam do zapoznania się z wpisem tu: https://temidawmodzie.wordpress.com/2018/06/18/afera-u-fryzjera-czyli-nienalezyte-wykonanie-umowy-o-usluge-fryzjerska/

W celu zabezpieczenia się przed roszczeniowym klientem, pamiętajmy więc o kilku zasadach:

  • zawsze wydajemy klientowi paragon – on stanowi podstawę wykonania usługi, wszelkich roszczeń klienta, a także dla Was skuteczne narzędzie do obrony, do wycenienia usługi lub ewentualnej szkody,
  • jeżeli wg. Waszej fachowej wiedzy, rezultat danej usługi może wyjść inny od oczekiwanego, – uprzedzamy o tym klienta, a jeżeli w dalszym ciągu klient domaga się jej wykonania – odbierzmy od niego oświadczenie na piśmie, że decyduje się na jej wykonanie na własne ryzyko,
  • po wykonaniu zabiegu, jeżeli klient wyrazi zgodę i oczywiście po odebraniu określonych zgód, zróbmy zdjęcie efektu końcowego dzieła wraz z datą,
  • warto także rozważyć ubezpieczenie OC (ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej), jako metodę zabezpieczenia się przed konsekwencjami prowadzonej działalności. W sytuacji zasadności roszczenia klienta, ciężar związany z wypłatą odszkodowania lub zadośćuczynienia będzie spoczywał na ubezpieczycielu,
  • nawet jeżeli nie uznajemy zasadności roszczeń klienta, traktujmy klienta fair – wysłuchajmy go,  nie zbywajmy klienta stwierdzeniem, że: „nie mamy czasu”, „tak wyszło”, „Pana włosy są takie” (niezadowolony i bardzo zły klient, może się w końcu również zdenerwować i wynająć prawnika do prowadzenia sprawy, przez co nie tylko narazimy się na przegraną, ale może na tym ucierpieć renoma naszego zakładu fryzjerskiego). Każdy bowiem popełnia błędy, nie każdy jednak potrafi z tych błędów wyprowadzić odpowiednie wnioski i zachowując się jak prawdziwy profesjonalista,  doprowadzić do ich usunięcia 🙂

W razie dodatkowych pytań lub szczegółów związanych z tematem
i wymagających wyjaśnienia –  zapraszamy do kontaktu na adres: biuro@wrkancelaria.pl

Autor wpisu

Hanna Woźniak

Nowy rok – nowa ustawa kosmetyczna

kosmetyki4401

Źródło: https://goo.gl/images/15pujD

Od 01 stycznia 2019 roku przestała obowiązywać uchwalona w 2001 r. ustawa o kosmetykach, a  zastąpiła ją nowa ustawa z dnia 4 października 2018 r. o produktach kosmetycznych. Dostosowuje ona krajowe przepisy do Rozporządzenia  Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1223/2009 z 30 listopada 2009 r., dotyczącego  produktów kosmetycznych. Jego przepisy przedsiębiorcy stosują już dawno, jednak ustawa o produktach kosmetycznych dostosowuje do niego system nadzoru monitorowania przestrzegania zasad dobrej praktyki produkcji. Ustawa umożliwi więc egzekwowanie przepisów rozporządzenia na polskim rynku. Nadzór nad ich przestrzeganiem będzie sprawować  Państwowa Inspekcja Sanitarna oraz Inspekcja Handlowa.

W ocenie branży kosmetycznej to dobrze przygotowany akt prawny, który będzie właściwie funkcjonował na polskim rynku. Mimo tego, wśród przedsiębiorców pojawiają się jednak pewne obawy, w szczególności jeżeli chodzi wysokość kar.

Jakie zmiany zatem wprowadza  nowa ustawa kosmetyczna?

Zmiany dla przedsiębiorców

Wysokie kary administracyjne

  • za wprowadzanie do obrotu produktów nie spełniających norm unijnego rozporządzenia 1223/2009, przeprowadzenia testów na zwierzętach wbrew zakazom wynikających z rozporządzenia, będzie groziło 100 tys. zł kary,
  • za niestosowanie zasad dobrej praktyki przy wytwarzaniu kosmetyków, wprowadzenie do obrotu lub udostępnienie produktu przeterminowanego – 50 tys. zł,
  • niespełnienie wymogów w zakresie oznakowania, o których mowa w rozporządzenia nr 1223/2009 – do 70 tys. zł.

Co więcej, ukarana będzie mogła zostać zarówno firma, jak i osoba odpowiedzialna, która dopuściła do niezachowania zasad lub ta, która jej nie wskaże. I będą to już kary administracyjne, a nie na podstawie prawa karnego czy o wykroczeniach.

  • powstanie wykaz zakładów wytwarzających produkty kosmetyczne. Ten rejestr pozwoli Inspekcji Sanitarnej nadzorować zgodność produkcji z zasadami GMP, czyli dobrych praktyk produkcji.
  • część dokumentacji będzie mogła być przygotowana w języku angielskim – powszechnie stosowanym na świecie języku technicznym i naukowym. Część B Raportu Bezpieczeństwa Produktu Kosmetycznego, która stanowi dowód bezpieczeństwa produktu kosmetycznego, musi być przygotowana w języku polskim.

Zmiany dla konsumentów

Nowe przepisy wprowadzają też sporo zmian ważnych dla konsumentów.

  • obowiązek informowania przez wytworców o tzw. ciężkim niepożądanym działaniu produktów kosmetycznych. Aby go wypełnić powstanie System Informowania o Ciężkich Działaniach Niepożądanych Spowodowanych Użyciem Produktów Kosmetycznych. Za niepoinformowanie o takim działaniu będzie groziło 100 tys. zł kary. Ośrodkiem administrującym danymi ma być uczelnia lub instytut naukowy.
  • produkty kosmetyczne udostępniane na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej należy oznaczać w języku polskim. To oznacza, że po 1 stycznia 2019 roku nie można już sprzedawać produktów kosmetycznych bez informacji o nich w języku polskim.
  • zostanie utworzony ośrodek kontroli zatruć. Zapewni on służbom medycznym dostęp do informacji o produktach kosmetycznych w razie konieczności podjęcia właściwego leczenia. Ośrodek ten będzie udzielał konsultacji toksykologicznych i analizował przyczyny zatruć.
  • zakaz wprowadzania do obrotu kosmetyków przeterminowanych.

Polska jest szóstym, a po brexicie będzie piątym – rynkiem kosmetycznym w Unii Europejskiej. Obok dużych przedsiębiorstw takich jak Bell, Bielenda, Delia, Dr Irena Eris, Eveline, Inglot, Joanna, Oceanic, Ziaja, działa też wiele małych i średnich. Ponadto w Polsce działają największe w Europie lub nawet na świecie fabryki międzynarodowych koncernów. Co drugi produkt wytwarzany w Polsce trafia na eksport do ponad 160 krajów świata.

Zdaniem Ministerstwa Zdrowia, jak i przedstawicieli branży kosmetycznej – powyższe rozwiązanie ma za zadanie ułatwić głównie małym i średnim przedsiębiorcom, w tym start – upom –  zrozumienie definicji, które są umieszczane w pierwszej kolejności w przepisach krajowych. Nie mniej jednak, bez znajomości czy też sięgania do przepisów cytowanego rozporządzenia się nie obejdzie, z uwagi na liczne odesłania do niego w samym tekście nowej ustawy.

Jeżeli jesteś wytwórcą produktów kosmetycznych, zainteresował Ciebie powyżyszy temat, potrzebujesz pomocy przy sporządzeniu wniosku o wpis do wykazu zakładów wytwarzającej produkty kosmetyczne albo jakiekolwiek innej pomocy prawnej związanej z wyżej wymienionym zagadnieniem – zapraszamy do kontaktu pod adresem: biuro@wrkancelaria.pl

Autor wpisu

Hanna Woźniak

Źródła:

  1. Ustawa z dnia 4 października 2018 r. o produktach kosmetycznych
  2. https://www.prawo.pl/biznes/nowa-ustawa-o-produktach-kosmetycznych-zmiany-od-2019-roku,349888.html

Zgoda na wykorzystanie wizerunku

nesspresso

Źródło: https://goo.gl/images/PwV6mK

Przy tworzeniu reklamy naszej firmy, określonych produktów lub usług, ale i nie tylko, może się zdarzyć, że będziemy chcieli posłużyć się wizerunkiem  naszego pracownika, zleceniobiorcy lub po prostu znajomego. Może zdarzyć się również, że do określonej kampanii chcielibyśmy wykorzystać wizerunek innej powszechnie znanej osoby. Pierwsze, co powinno nam przyjść na myśl w związku z chęcią wykorzystania czyjegoś wizerunku, to kwestia zgody.

Zanim jednak do tego przejdziemy, odpowiedzmy na pytanie:

Czym jest wizerunek?

Najprościej – wizerunek stanowi dobro osobiste podlegające ochronie prawnej. Ochronę taką przewiduje w pierwszej kolejności Kodeks Cywilny, a także ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Mimo, że dobra osobiste mają charakter niemajątkowy, ich konsekwencje mogą być o charakterze majątkowym, o czym – wykorzystując wizerunek określonej osoby, warto pamiętać. W przypadku naruszenia dóbr osobistych można wystąpić na drogę cywilną i domagać się spełnienia określonych roszczeń (jakie roszczenia przysługują w przypadku naruszenia dóbr osobistych, przedstawię w osobnym wpisie).

Zgoda na rozpowszechnianie wizerunku

Problem rozpowszechniania wizerunku został rozwiązany przez art. 81 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, z którego wynika, że wymaga on zgody osoby na nim przedstawionej.

Nie potrzebujemy zgody tej osoby jedynie w sytuacji, gdy osoba taka otrzymała opłatę za pozowanie.

Przykładowo – jeśli model lub aktor za pozowanie otrzymał wynagrodzenie, przyjmuje się, iż udzielił on zgody.

Przy czym należy pamiętać, że wynagrodzenie za pozowanie nie oznacza, że z wizerunkiem tej osoby można zrobić wszystko, a tylko w takim zakresie w jakim to zostało uzgodnione. W tej sytuacji najlepszym rozwiązaniem i zabezpieczeniem Twoich interesów będzie umowa.

Ustawa przewiduje również kilka wyjątków dotyczących rozpowszechniania wizerunku, kiedy zgoda nie jest wymagana:

  • wizerunek osoby powszechnie znanej wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych,
  • osoba stanowi jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.

Wizerunek osoby powszechnie znanej

Nie potrzebujesz zgody na rozpowszechnianie wizerunku, gdy chodzi o wizerunek osoby powszechnie znanej, jeśli ten wizerunek został wykonany w związku z pełnieniem przez tę osobę funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych. Za osobę powszechnie znaną możemy uznać aktorów, muzyków, pisarzy, sportowców, polityków. Co ciekawe, Sąd Najwyższy stwierdził, że co do zasady chodzi o osoby, które wprost lub w sposób dorozumiany godzą się na podawanie do publicznej wiadomości wiedzy o swoim życiu, co oznacza, że osoba ta nie musi być nawet powszechnie znana w skali kraju. Może być powszechnie znana tylko lokalnie, np. lokalny muzyk, jak również przedsiębiorca czy działacz społeczny. Ponadto, należy pamiętać, że wizerunek osoby powszechnie znanej wykonany w sytuacji prywatnej nie będzie mógł być rozpowszechniany bez jej zgody np. znanego polityka na spotkaniu prywatnym czy też modelki podczas wakacji.

Z kolei, przykład legalnego rozpowszechnienia wizerunku osoby powszechnie znanej bez jej zgody stanowi np. wizerunek  muzyka podczas koncertu, aktorki na premierze filmu ze swoim udziałem czy posła podczas głosowania w Sejmie.

Wizerunek danej osoby stanowiący jedynie szczegół większej całości

Wizerunek danej osoby stanowiący jedynie szczegół większej całości, takiej jak zgromadzenia, krajobrazu, publicznej imprezy (np. koncertu) można również rozpowszechniać bez jej zgody. Celem tej regulacji jest wyeliminowanie blokownia możliwości rozpowszechniania zdjęć lub wideo, gdzie wizerunek osoby nie ma tak naprawdę większego znaczenia, ponieważ liczy się pewna określona kompozycja, np. festiwal muzyczny, mecz piłki nożnej.

Wykorzystanie komercyjne

Jeżeli cel komercyjny zrealizowany ma być za pomocą wykorzystania czyjegoś wizerunku – ponownie zalecam  zawarcie  umowy. Brak „dowodu” co do treści uzgodnień z osobą, której wizerunek ma zostać wykorzystany – może doprowadzić do sytuacji, w której coś co pierwotnie nie budziło wątpliwości –  zostało zinterpretowane przez każdą ze stron inaczej.

Aby uniknąć niejasności i ewentualnego sporu sądowego, najlepiej jest wiec zabezpieczyć się za pomocą umowy lub odpowiedniej zgody.

Zainteresował Ciebie temat zgody na wykorzystanie czyjegoś wizerunku? Sam/(a) potrzebujesz konkretnej ochrony związanej z zabezpieczeniem albo naruszeniem swojego wizerunku bądź też przygotowania odpowiedniej umowy lub zgody?

Zapraszamy do kontaktu pod adresem: biuro@wrkancelaria.pl

Autor wpisu

Hanna Woźniak

5 WAŻNIEJSZYCH SPORÓW W BRANŻY FASHION OSTATNICH LAT

          Spory pomiędzy markami modowymi dotyczące ich własności intelektualnej powstają niemalże każdego dnia.

          Poniżej, drogą małego wprowadzenia co do działalności bloga, przedstawiam subiektywny ranking 5 ważniejszych sporów, które wywarły niemały w ostatnich latach wpływ na branżę fashion i mogą stanowić swoiste wskazówki w sprawach podobnych.

1. Star Athletica vs. Varsity Brands

maxresdefault

Źródło: https://i.ytimg.com/vi/XwtoIF-ktjQ/maxresdefault.jpg

           Spór, zwany jako “cheerleader case”, dotyczył projektów uniformów cheerleaderek. Dominujący producent strojów dla cheerleaderek w USA – Varsity Brands oskarżył mniejszego rywala tj. Star Athletica o skopiowanie wzorów stroi charakterystycznych dla jego marki.

          22 marca 2017 roku Amerykański Sąd Najwyższy (the U.S. Supreme Court) wydał orzeczenie z zakresu ochrony praw autorskich dotyczące zagadnienia, które z cech inkorporowanych  z jednego projektu do drugiego, mogą być objęte ochroną prawną. Wg. Sądu Najwyższego w USA, graficzne elementy projektu, podlegające ochronie prawnej to takie, które mogą być wyodrębnione, istnieć samodzielnie i niezależnie od użytkowych części garderoby oraz kwalifikują się jako elementy oryginalne.

2. Puma vs. Forever 21

puma

Źródło: https://hips.hearstapps.com/hmgprod.s3.amazonaws.com/images/1491156688376.png?crop=1xw:1xh;center,top&resize=768:*; od lewej Puma, Forever 21;

puma 2

Źródło:  https://prod.s3.amazonaws.com/images/1491156699522.png?crop=1xw:1xh;center,top&resize=768:*

puma 3

Źródło: https://hips.hearstapps.com/hmgprod.s3.amazonaws.com/images/1491156705161.png?crop=1xw:1xh;center,top&resize=768:*

      Sieciówka Forever 21 oferująca swoim klientom produkty wzorowane lub stylizowane na pochodzące od bardzo dobrze znanych marek, często bywa pozywana przez konkurencję. Nie inaczej było w przypadku marki Puma, która pozwała Forever 21 za oferowanie swoim klientom obuwia o identycznym wzorze z obuwiem z linii Rihanny „Fenty”. Amerykańska sieciówka „skopiowała” bowiem aż 3 projekty obuwia niemieckiego giganta odzieży sportowej z kolekcji Rihanny. Dla porównania podrobione modele kosztują w granicach 18-25 USD, a za oryginały trzeba zapłacić od 80 do 100 USD.

            Podobnie jak w przypadku sporu Star Athletica vs. Varsity Brands, powód domagał się stwierdzenia przez sąd dystryktowy w Californii, które z elementów projektu marki są objęte ochroną prawną. Rozstrzygnięcie tej sprawy na pewno będzie ciekawe z puntu widzenia spraw podobnych. Jeżeli ostatecznie Puma wygra, będzie to przestroga dla innych marek. Bo wszystko wskazuje na to, że sportowy gigant nie zamierza odpuszczać w tym temacie. Chociażby dlatego, że współpraca z Rihanną jest dla niego prawdziwą żyłą złota. Tylko w 2015 roku dzięki niej sprzedaż wzrosła o 17%, co sprawiło, że Puma zarobiła okrągły miliard USD.

3. Gucci vs. Forever 21

gucci

Źródło: https://hips.hearstapps.com/hmg-prod.s3.amazonaws.com/images/hbz-gucci-forever21-new-1502215167.jpg?crop=1xw:1xh;center,top&resize=768:*

Od lewej: Gucci ( net – a porter); Forever 21

        Legalna wojna pomiędzy marką Gucci a sieciówką Forever 21, rozpoczęła się w grudniu 2016 roku, kiedy włoski dom mody wezwał sieciówkę do usunięcia naruszeń, żądając zaprzestania stosowania w produktach typowych dla marki Gucci wzoru pasków, tj. układu „niebieski – czerwony – niebieski” oraz „zielony – czerwony – zielony” z kurtek typu bomber oraz tzw. chokerów i swetrów, które wyglądem niesamowicie przypominały wzory pasków Gucci.

          Forever 21, zaskakując wszystkich, poszło o krok dalej i w odpowiedzi na wezwanie Gucci w czerwcu br. wytoczyło sprawę o znak towarowy. Kontynuując spór, Gucci wytoczył dwa pozwy wzajemne w amerykańskim sądzie dystryktu California, dotyczące naruszeń znaków towarowych, obniżenia wartości znaku towarowego i nieuczciwej konkurencji. Spór w dalszym ciągu pozostaje więc w toku.

4. Dior vs. Urząd Patentowy RP

dior

 Źródło: https://lifeandmore.pl/files/Image/uroda/Jadore_Touche_de_Parfum3.jpg

           Tym razem sprawa dotyczyła spółki z naszego rodzimego podwórka. W 2009 r. polska spółka Interton sp. z o.o., specjalizująca się w produkcji opakowań kosmetyków kolorowych, zgłosiła do Urzędu Patentowego RP znak „A Adoration” dla kosmetyków. Trzy lata później firma Parfums Christian Dior, która posiada zarejestrowany w trybie międzynarodowym i o wcześniejszym pierwszeństwie znak słowny i słowno – graficzny „J’Adore” dla kosmetyków, złożyła sprzeciw od decyzji UP o udzieleniu Interton sp. z o.o. prawa ochronnego na słowno-graficzny znak „A Adoration” .

              Zdaniem Diora konsumenci mogą sugerować się skojarzeniami wynikającymi ze wspólnego członu Adore i polskiego wyrazu „adorować”. Mogą więc uznać, że kosmetyki „A Adoration” są powiązane z renomowaną w Polsce linią kosmetyków i perfum „J’Adore”.

           UP uznał badanie renomy za zbędne. Jego zdaniem, przeciwstawne znaki, choć posiadają ten sam źródłosłów, różnią się bowiem w ogólnym wrażeniu przeciętnego odbiorcy, w warstwie fonetycznej, wizualnej i znaczeniowej. Nie istnieje więc ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. UP stwierdził więc, że nie ma podstaw do unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy „A Adoration i oddalił sprzeciw Diora.

            Decyzję UP uchylił Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, oceniając, że Urząd dokonał błędnej wykładni art. 132 ust. 2 pkt 3 prawa własności przemysłowej. UP powinien bowiem przede wszystkim odnieść się do renomy znaków Diora w Polsce, czego nie zrobił, i zabrał się do oceniania podobieństw. Finalnie sprawa trafiła aż do Naczelnego Sądu Administracyjnego. NSA zaś oddalając skargę kasacyjną UP od orzeczenia WSA ustalił w tezie do swojego wyroku, że badanie identyczności lub podobieństwa znaków towarowych wymaga, już na wstępie, ustalenia, czy znak wcześniejszy ma status znaku renomowanego. W takim przypadku ocena podobieństwa powinna być bowiem dokonana według innych, względniejszych kryteriów. Do stwierdzenia podobieństwa wystarczy samo niebezpieczeństwo, że inny znak może być z nim kojarzony. Znaki o ustalonej renomie np. „General Motors”, „Rolls Royce”, „Intel” podlegają bowiem szerszej ochronie. Tymczasem UP całkowicie pominął kwestię renomy i uznał, że wystarczy odwołać się do oceny podobieństwa. Obecnie, przy ponownym rozpatrywaniu sprzeciwu firmy Dior, UP będzie musiał zacząć od zbadania, czy „J’Adore” firmy Dior rzeczywiście cieszy się renomą w Polsce (sygnatura akt: II GSK 2782/15).

5. New Balance vs. Karl Lagerfeld

karl

Źródło: https://negrowhite.net/uploads/2015/12/New-Balance-vs-Karl-Lagerfeld.jpg

           W 2014 roku powstał jeden z najgłośniejszych sporów modowych ostatnich lat. Marka New Balance, jeden z największych producentów obuwia sportowego na świecie pozwała wielkiego Karla Lagerfelda (dyrektor kreatywny trzech luksusowych marek – w tym domu mody Chanel i Fendi oraz własnej autorskiej) o plagiat fasonu butów. Chodziło o sam kształt podeszwy oraz dużej litery „K” znajdującej się na zewnętrznej stronie obuwia, która łudząco przypominała charakterystyczną dla marki New Balance literę „N” wraz z jej topografią.  Różnica odnosiła się także do ceny obuwia, bowiem buty NB wahają się w granicach ceny około 100 USD, a buty według projektu Karla to koszt okołom 360 USD tj. co najmniej trzykrotnie więcej.

              New Balance jako oskarżyciel w sprawie słusznie wskazywał, iż projekt może być przyczyną zamieszania wśród konsumentów. W toku całej sprawy Lagerfeld unikał komentarzy na temat sporu, nie mniej jednak mały niesmak co do plagiatu pozostał, ……….a Karlowi w ociepleniu swojego wizerunku nie pomogła nawet sama Choupette 😉

Autor wpisu

Hanna Woźniak

ŹRÓDŁO:

http://www.thefashionlaw.com/home/5-lawsuits-that-stand-to-impact-the-fashion-industry

https://www.supremecourt.gov/opinions/16pdf/15-866_0971.pdf

http://www.harpersbazaar.com/fashion/designers/a11654021/gucci-sues-forever-21/

http://www.rp.pl/Firma/308119980-Dior-wygral-spor-z-Urzedem-Patentowym.html#ap-1

http://www.vogue.co.uk/article/karl-lagerfeld-being-sued-by-new-balance